Aktualności Dodano: 03 maja 2026

3 maja na Kościańskim Rynku

Data rozpoczęcia: 2026-05-03
Data zakonczenia:

3 maja. Nasz Rynek, nasz taniec, nasza historia


Są dni, które organizuje się z myślą o mieszkańcach — i są takie, które mieszkańcy biorą w swoje ręce i tworzą sami. 3 maja był właśnie takim dniem.
Kościański Rynek wypełnił się ludźmi już od samego rana. Słońce dopisało, nastrój też — ale to nie pogoda była głównym bohaterem tego dnia. Byli nim Kościaniacy. Rodziny z dziećmi, seniorzy, młodzież, ci którzy pamiętają poprzednie pokolenia świętowania i ci, dla których to pierwsze takie doświadczenie. Wszyscy razem, na swoim Rynku, w swoim mieście.

 

Obchody rozpoczęły się od mszy świętej w intencji Ojczyzny w kościele farnym. Potem ulicami popłynęły dźwięki Orkiestry Dętej OSP Kościan — i korowód ruszył na Rynek. Obok orkiestry kroczyły mażoretki Rytmix, nadając całości lekkości i radości, która towarzyszyła temu dniu od samego początku.
Następnie pod tablicami pamięci na murach ratusza, upamiętniającymi ofiary hitlerowskich zbrodni, kwiaty złożyły liczne delegacje – od przedstawicieli administracji rządowej i samorządowej, po służby mundurowe i lokalne instytucje. Uroczysty apel zakończył się patriotycznym akcentem muzycznym przygotowanym przez orkiestrę.

Burmistrz Kościana Sławomir Kaczmarek wypowiedział ze sceny słowa:


Niech dzisiejsze święto będzie dla nas okazją do refleksji nad dokonaniami naszych przodków, ale także impulsem do działania. Do budowania przyszłości opartej na współpracy, zaufaniu i wspólnym celu. Patriotyzm to nie tylko pamięć o historii, ale także żywa, codzienna praktyka bycia razem — przekazywana z pokolenia na pokolenie."

Trudno było się z tym nie zgodzić — zwłaszcza patrząc na to, co wydarzyło się chwilę później.

 

314 osób zatańczyło Poloneza


Niech ta liczba wybrzmi. 314 mieszkańców Kościana — dzieci, rodzice, dziadkowie — stanęło razem i ruszyło w korowodzie wokół ratusza. Dwa okrążenia, jeden rytm, jeden taniec. Wcześniej swój kunszt zaprezentowali członkowie Zespołu Pieśni i Tańca Żeńcy Wielkopolscy z Nietążkowa, a instruktor Rafał Rosolski opowiedział o historii i znaczeniu Poloneza — i chyba właśnie to opowiadanie sprawiło, że kiedy przyszło zaproszenie do tańca, nikt nie zawahał się ani chwili. 

 

Na scenie przez cały dzień nie brakowało muzyki. Chór Męski Arion, Towarzystwo Śpiewu Lutnia, Chór Kameralny przy parafii św. Brata Alberta Chmielowskiego oraz Orkiestra Dęta TON — każdy wniósł swój głos w to wspólne świętowanie. Połączone chóry pod dyrekcją Katarzyny Swinarskiej wykonały „Witaj majowa jutrzenko".

Dla dzieci były warsztaty malowania drewnianych bocianów poprowadzone przez panie instruktorki z KOK-u. Działała kawiarenka (KGW Bonikowo) z pysznymi ciastami i napojami. I był bigos — gotowany według starej receptury, na ogromnej patelni, rozdany w 400 bezpłatnych porcjach. Słodko-kwaśny, swojski. Taki, po którym chce się dokładki :-) 

Komentarze po wydarzeniu mówiły same za siebie. „Wspaniale było — pięknie. Dziękujemy." „Wspaniałe wydarzenie — brawo dla wszystkich." Krótko, szczerze i bez zbędnych słów — bo czasem wystarczy jedno zdanie, żeby powiedzieć wszystko. Były też nieco dłuższe, pełne dumy, nadziei o charakterze patriotycznym: „Jestem dumna, że moje córki poznały Poloneza właśnie dziś, że zatańczyły go na Kościańskim Rynku po raz pierwszy w życiu. Za kilkadziesiąt lat opowiedzą o tym swoim wnukom — że to był słoneczny dzień i wszyscy ludzie wspólnie tańczyli, że one pierwszy raz, że pierwszy raz zrobiło to całe miasto. Tak się buduje tożsamość narodową — zaczyna się od swojej Małej Ojczyzny!" — pisała na social mediach jedna z uczestniczek, i trudno wyobrazić sobie lepsze podsumowanie tego, czym był ten korowód.
„Pięknie — ten Polonez tańczony przez Kościaniaków tworzy kolejną cegiełkę w historii miasta" — wtórował kolejny głos. A ktoś inny, z właściwym sobie poczuciem humoru, skomentował krótko: „No proszę — jeszcze nie zginęła Polska". 

 

Jako współorganizatorzy tego wyjątkowego dnia chcemy powiedzieć jedno — dziękujemy.

Dziękujemy tym, którzy przyszli. Tym, którzy zatańczyli. Tym, którzy śpiewali, przyklasnęli i po prostu byli razem z nami na Rynku. To właśnie Wasza obecność nadaje takim wydarzeniom sens i sprawia, że zostają w pamięci znacznie dłużej niż jeden majowy dzień.

My przygotowujemy przestrzeń — ale to Państwo ją wypełniacie. I za to jesteśmy naprawdę wdzięczni.

Do zobaczenia — bo przed nami jeszcze wiele pięknych chwil w tym sezonie!